
Przepisy przekazywane przez lata, gotowane świeżo każdego dnia. Spojrzenie na to, jak pracujemy w kuchni Gozitan.
Wszystko w Gozitan zaczyna się w kuchni — od przepisów przekazywanych przez lata i gotowanych świeżo każdego dnia. Bez dróg na skróty, bez zbędnego zamieszania, po prostu prawdziwe maltańskie i gozitańskie jedzenie robione tak jak zawsze.
Lekcje z kuchni babci
Gozitan zaczął się w pewnym sensie w maleńkiej kuchni w Xewkiji, wiosce na Gozo. To tam nasz założyciel uczył się gotować, patrząc, jak babcia Mari-gwann pracuje bez książek kucharskich i bez skrótów. Lekcja była prosta i nigdy się nie zmieniła. Nie improwizuj, nie wymyślaj na nowo. Gotuj prawdziwe jedzenie, wierne swoim korzeniom, tak jak robiono to zawsze.
Niektóre dania wymagają czasu
Nasz stuffat tal-fenek, gulasz z królika, dusi się długo i powoli z cebulą, marchewką, czosnkiem i ziołami. Nasze braġjoli, zrazy wołowe zawinięte wokół jajka na twardo i doprawionego mięsa mielonego, duszą się aż same się rozpadają. Świeżą rybę wybieramy tego ranka, grillujemy prosto i skrapiamy niewiele więcej niż cytryną i dobrą oliwą.
Prawdziwe, bo jedzenie jest kwestią wyboru.
Wszystko w Gozitan zaczyna się w kuchni — od przepisów przekazywanych przez lata i gotowanych świeżo każdego dnia. Bez dróg na skróty, bez zbędnego zamieszania, po prostu prawdziwe maltańskie i gozitańskie jedzenie robione tak jak zawsze.
Lekcje z kuchni babci
Gozitan zaczął się w pewnym sensie w maleńkiej kuchni w Xewkiji, wiosce na Gozo. To tam nasz założyciel uczył się gotować, patrząc, jak babcia Mari-gwann pracuje bez książek kucharskich i bez skrótów. Lekcja była prosta i nigdy się nie zmieniła. Nie improwizuj, nie wymyślaj na nowo. Gotuj prawdziwe jedzenie, wierne swoim korzeniom, tak jak robiono to zawsze.
Niektóre dania wymagają czasu
Nasz stuffat tal-fenek, gulasz z królika, dusi się długo i powoli z cebulą, marchewką, czosnkiem i ziołami. Nasze braġjoli, zrazy wołowe zawinięte wokół jajka na twardo i doprawionego mięsa mielonego, duszą się aż same się rozpadają. Świeżą rybę wybieramy tego ranka, grillujemy prosto i skrapiamy niewiele więcej niż cytryną i dobrą oliwą.
Prawdziwe, bo jedzenie jest kwestią wyboru.



Poprzedni wpis
Następny wpis